Początki kwarantanny 7/2020

04/18/2020 Codzienności, Miejsca

Od poniedziałku czeka nas złagodzenie niektórych obostrzeń związanych z koronawirusem. Raz na jakiś czas, choć rzadko, biorę aparat i idę przejść się okolicznymi ulicami. Zatrzymać w kadrach ten czas bo nie sądziłam, że coś takiego za mojego życia się wydarzy.. Choć nadal w mojej codzienności przeważają zdjęcia Dziewczynki. Te zdjęcia poniżej zrobiłam na samym początku wprowadzenia kwarantanny. Co mnie wtedy uderzało? Komunikaty na drzwiach, pustki na ulicach..

Komunikaty na szybach
początki kwarantanny - puste ulice
początki kwarantanny - ulica piastowska w Bielsko-Białej

Jedna z głównych ulic miasta..

To były pierwsze dni kiedy zamknięto m.in. place zabaw. Parki i lasy były jeszcze otwarte. Zaczęła się kwarantanna więc ludzie w domach.

Kiedy robiłam to zdjęcie nie sądziłam, że za niedługo ta brama będzie zamknięta.. uderzała mnie „tylko” ta pustka.

Wejście do parku słowackiego bielsko-biała

Prawie nikogo.. tylko czasem, ktoś z psem..

początki kwarantanny - opustoszały park słowackiego bielsko-biała

Jeszcze kilka dni wcześniej po parku chodzili spacerowicze. Chociaż już wtedy chodzili ostrożnie, w odstępach. W mediach apelowano o unikanie skupisk, zamknięto szkoły, przedszkola..

Te ostrzeżenia wisiały już wcześniej. A mimo to nadal na terenie orlika regularnie widziałam ludzi..

Komunikat o koronawirusie na ogrodzeniu

Aż w końcu zataśmowali siłownię..

początki kwarantanny - zamknięta siłownia zewnętrzna
Zataśmowane piłkarzyki - koronawirus

I boisko.. póki były nieotaśmowane niektórzy nic sobie z tego nie robili.

początki kwarantanny - zamknięte boisko

Plac zabaw też opustoszał dopiero po okelejeniu..

początki kwarantanny - zamknięty plac zabaw
początki kwarantanny - opustoszały plac zabaw

Pustka i cisza. Przygniatający widok.

Patrząc na datę.. to było miesiąc temu i chwilę potem uruchomiłam tą stronę i napisałam pierwszy wpis. Już miesiąc trwamy w tej naszej nowej rzeczywistości z płynami dezynfekującymi (i myciem zakupów), siedzeniem w domu, ostrożnością. Tylko za oknem coraz więcej zieleni, kwiatów, śpiew ptaków. Przyroda żyje nadal swoim tempem. To my musieliśmy się zatrzymać.

Czy wtedy sądziłam, że to dopiero początek, że potrwa to tak długo? Nie. Pewnie jak wielu z nas miałam nadzieję, że to na dwa tygodnie a potem będzie lepiej..

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o